czwartek, września 02, 2004

Tak sobie myślę.

Przejście na emeryturę ma niewątpliwą zaletę. Człowiek staje się wreszcie sam sobie panem. Byle tylko nieprzefajnować. Trzeba zachować jakąś, choćby nawet niewielką dyscyplinę wewnętrzną. Trzeba zadbać o siebie, np. nie darować sobie golenia, spacerów pieszych i rowerowych ewentualnie innych czynności pozwalających na utrzymanie sprawności fizycznej. Można odrobić wreszcie zaległości czytelnicze (przynajmniej tak długo, jak czytanie nie będzie kłopotliwe), można czegoś się pouczyć (np. jak rozmawiać z psem). Byle tylko nie wpaść w nicnierobienie, bo wtedy człowiek całkiem skapcanieje.
No i oczywiście miłe jest podtrzymywanie przynajmniej niektórych znajomości. Albo nawiązywanie nowych. Nie można przecież zamknąć się całkiem na innych ludzi.
Tak sobie myślę.
Wysłalem maila do Jacka M. Zobaczymy, czy odpowie i co odpowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz