sobota, października 29, 2022

Zdjęcie mimochodem.

 Którejś soboty, niedawno, czekaliśmy z Marią na tramwaj na przystanku obok Muzeum Narodowego. Podczas rozmowy zauważyłem, że przyjemnie wyglądają krzewy przy Urzędzie Wojewódzkim i to, co za nimi. Wyjąłem z torby aparat a raczej aparacik, zrobiłem zdjęcie i schowałem go. Maria zdziwiła się, nie doświadczyła jeszcze takich moich zachowań. Dlaczego zrobiłem zdjęcie? Przecież tam nic nie ma. Po kilku dniach zapytała o nie. Odpowiedziałem, że je mam a dzień później jej wysłałem tylko nieco przycinając. Odpisała, że jej się podoba. No i miło jest.



Kolejny remanent.

 Wczoraj byliśmy w Puszczykowie. Oczywiście na cmentarzu. A przy okazji zrobiłem remanent, dopstrykałem zdjęcia, których mi brakowało. Miejsc, które jakoś choć trochę były dla mnie istotne, w Puszczykowie ale i w Puszczykówku. Tak, jakbym zamykał kolejny rozdział.




czwartek, października 20, 2022

Jak co roku.

 Zbliża się 1 listopada więc trzeba odrobić coroczne obowiązki. Ustaliliśmy wyjazd do Puszczykowa na 28 października a do Pawonkowa na 6 listopada. Prędzej się nie dało. Wczoraj byliśmy na wrocławskim cmentarzu zrobić porządki, Kasia oczywiście życzy sobie jechać raz jeszcze (autobusem szczęśliwie), by odpalić kolejną zmianę zniczy. Ona to lubi.



poniedziałek, października 10, 2022

Spacer niemal wiosenny.

 Piękna pogoda więc warto przejść się na spacer. A przy okazji załatwić cotygodniowy zakup gazety. Bo u mnie na wsi takiej szansy już od przeszło dziewięciu miesięcy nie mam. No i dokupić brakujące, zagubione narzędzia.

A przy okazji zrobić zdjęcia tego, co się zmienia. W tym wypadku chodziło mi o znikający Hutmen, kolejny zakład przemysłowy na Grabiszyskiej.




środa, października 05, 2022

Wątpliwy sukces.

 Wreszcie, w kolejnym podejściu udało mi się odwiedzić groby trzech osób na Cmentarzu Grabiszyńskim. Kolejno: kolegi, byłego ucznia i wieloletniego rozmówcy. Smutny to bardzo jest sukces.