czwartek, grudnia 16, 2010

Zima przyszła.

Zimno się zrobiło i śnieżnie. Na szczęście dla mojego lenistwa znaleźli się chętni do odśnieżania. Jak ich to bawi, nie będę przeszkadzać.
Tydzień temu zmarła prof. Elżbieta Poźniak, była nauczycielka w szkole, z której odszedłem na emeryturę. Też byłą emerytką, od dwóch lat. Nie zdążyła nacieszyć się wolnością. A mówią, że nauczyciele za krótko pracują.
Nie przespałem poprzedniej nocy, bo zachciało mi się oglądać "Strachy" w TV. Że też muszą nadawać dobre filmy o wariacko późnej porze. Przypomniałem sobie miłe widoczki: Kłodzko, Szczawno Zdrój, sudecką stacyjkę kolejową na linii, której już nie ma. Miałem jeszcze jeden powód. Otóż rolę Niusi grała Marlena Andrzejewska, z którą chodziłem do jednej klasy w liceum. Zastanawiam się czasem, co stało się z tą dziewczyną. Nie mogę się doszukać żadnych informacji o niej dotyczących czasów późniejszych, niż 1985 rok. A przecież aktorów łatwo jest namierzyć. Czyżby odeszła z zawodu? Aż trudno w to uwierzyć, choć lata osiemdziesiąte były dla jego przedstawicieli szczególnie nieciekawe.
Słucham sobie z wielką przyjemnością Buffy Sainte-Marie, na przykład tego.

niedziela, grudnia 05, 2010

Zimowo.

Tym razem ojciec za długo poza domem nie był. Szybko obleciał się z załatwianiem spraw i już jest u nas. Stał się niepłatnym inspektorem nadzoru. On to lubi.
Z krótkiego wypadu nic nie wyszło. Pogoda zrobiła się zimowa, popadał śnieg, spadła temperatura. Trzeba siedzieć w chacie. Najlepiej byłoby zapaść w sen zimowy, jak na niedźwiedzia przystało. Tym bardziej, że i w domu za ciepło nie jest, bo drugie piętro ciągle nie jest zamknięte. Dekarze nie zdążyli przed nadejściem zimy. Słaba to pociecha, że u Asi podobnie. Na parterze ma cieplutko, na piętrze ciągnie niemiłosiernie od sufitu. Na szczęście ma się ocieplić.
Byłem na obchodach pięćdziesięciolecia SP83. Byłem częściowo, bo z oczywistych względów nie uczestniczyłem we wszystkich punktach programu. Wrażenia mam mieszane. Ważne, że miałem cenną okazję spotkać się i pogadać trochę ze znajomymi z dawnych lat, których cenię i lubię, mam nadzieję, że z jakąś wzajemnością.

Dzisiaj w publicznej TVP1 mają nadać "Dzienniki motocyklowe". Aż mnie zatkało, gdy zobaczyłem zapowiedź. Taki film może zachwiać całą dotychczasową wytrwałą pracą nad praniem mózgów.