Wracamy do normy: Magda już w domu. Dzisiaj z zagranicznych wojaży wróci Dominik, do domu jeszcze nie ale to już niedługo. Ja wczoraj nawet poszedłem do przedszkola. Chciałem odebrać zamówione zdjęcie i kwit na czesne. Okazało się jednak, że zdjęcia jeszcze nie ma, a kwit niepotrzebny, bo Magda już należności uregulowała. Dzieci wypytywały o Dominika, też im go brakuje.
Wczoraj założono drzwi, dzisiaj skończy się akcja cykliniarzy i nastąpią cztery tygodnie niemal całkowitego spokoju. Nareszcie. Jeszcze trzeba posprzątać, wywieźć śmiecie i poukładać manele. Tego ostatniego to dużo okropnie. W końcu też czas ostrzyc siebie i trawnik.
