niedziela, stycznia 29, 2023

Ostatnia niedziela stycznia.

 Jak co roku od lat dzisiaj odbyłem spacer do Parku Grabiszyńskiego, by zapalić znicze na Pomniku Wspólnej Pamięci. Przecież to Dzień Pamięci o Tragedii Górnośląskiej.



poniedziałek, stycznia 16, 2023

Przyczynki.

 Koniec grudnia i początek stycznia to od dawna dla mnie czas obniżonej aktywności.. Trochę przez mało sprzyjającą pogodę, trochę przez zmniejszoną ofertę spędzania wolnego czasu. Tym razem wykorzystałem to dla wykonania kilku uzupełniających czynności.

  1.  Wreszcie, po trzydziestu latach wyczekiwania wypiłem kawę w lokalu "U Beatki". Oczywiście zapłaciłem, inaczej być nie mogło.
  2. Odwiedziłem wszystkie trzy wrocławskie osiedla zaprojektowane przez tego samego, niedawno zmarłego architekta, który chyba już dawno przestał być architektem.
  3. Postarałem się o brakujące mi zdjęcia domu, w którym się urodziłem i mieszkałem przez pierwsze siedem lat życia. Przy okazji uruchomiłem swojego przyrodniego ciotecznego bratanka, co uważam za dodatkową swoją zasługę. Może kiedyś okaże się utalentowanym fotografem albo przynajmniej zaciętym zdjęciorobem.
  4. Zrobiłem zdjęcia kiosków "Ruchu" na skrzyżowaniu Grabiszyńskiej i Stalowej. Jest coraz mniej kiosków z gazetami a już w szczególności szybko maleje liczba kiosków ruchowskich. Ku mojemu zdziwieniu te dwa były do niedawna czynne mimo tego, że stoją bardzo niedaleko siebie. Teraz jeż jeden czynny nie jest ale drugi działa. Jak długo jeszcze?
Zobaczyłem dzisiaj film o człowieku, który szedł przez wszystkie ulice, cmentarze, nabrzeża i parki Nowego Jorku. Wspaniały pomysł, zazdroszczę mu wytrwałości. Gość nazywa się Matt Green, można poczytać jego bloga. Mnie kiedyś przyszło do głowy, by przejść wzdłuż wszystkich pięciu rzek w granicach Wrocławia. Oczywiście tego nie zrobiłem, nie chciało mi się. Taki ze mnie, psia kość, konceptualista.

piątek, stycznia 13, 2023

Masakra.

 Wczoraj odbyło się cięcie drzew w ogrodzie. Efekt paranoi starych bab, jak to określiła moja żona choć sama brała w tym udział. Została sterta gałęzi. Wygląda to ponuro.



sobota, stycznia 07, 2023

Spotkania.

 Dwa dni i dwa spotkania. Pierwsze, przypadkowe, po koncercie z Krystyną Ż. Nie widzielismy się jakieś 25 lat i prawie mnie rozpoznała. Prawie, bo pomyliła moje imię nazywając Piotrem. Ale dawniej też nas myliła. Uświadomiłem ją, że Piotr G. nie żyje, zmarł w 2014. Nie wiedziała, dziwne.

Zachęcony, następnego dnia czyli dzisiaj, poszedłem zobaczyć się z Beatką A, Z nią nie widziałem się około 30 lat i mnie nie rozpoznała. Jednak porozmawialiśmy sobie i było miło. Już wcześniej zastanawiałem się nad możliwością takiego spotkania, przecież wielokrotnie przechodziłem obok ale zawsze było to albo dokądś na określoną porę, albo skądś do domu. Tym razem skorzystałem z przypadkowo wygospodarowanego wolnego czasu.

niedziela, stycznia 01, 2023

Ale narobiłem.

 Przez znaczną część minionego roku byłem przekonany, że zrobię mało zdjęć w stosunku do urobku z poprzednich lat. A tu tymczasem niespodzianka, wyszło więcej, znacznie więcej. A to przez liczne wyjazdy, wycieczki i nie tylko. Jak będzie w przyszłym roku, zobaczymy. Z jednej strony wyczerpuje się siłą rzeczy oferta mojego ulubionego biura podróży, z drugiej mam jeszcze ciągle nienaruszoną listę programu własnego. Byle tylko pogoda dopisywała a i chęci nie zabrakło.