sobota, listopada 15, 2025

Koniec sezonu cmentarnego.

 Tym razem dość sprawnie przebiegły wszystkie nasze czynności związane z sezonem cmentarnym. Zaczęliśmy od Puszczykowa, zgodnie z poprzednim wpisem. Później przyszła kolej na Wrocław. Jeszcze 31 października, zgodnie z regułą, byliśmy na Bardzkiej.


 Następnego dnia tylko spacerek po Cmentarzu Grabiszyńskim zakończony konsumpcją lodów. Lody w listopadzie i to w kawiarnianym ogródku. Taka ciekawostka.


 Niestety następnego dnia pogoda popsuła się więc odłożyliśmy podróż na Cmentarz Osobowicki o kilka dni, na koniec tygodnia. Ale wykonaliśmy.


 Byłem tam jeszcze następnego dnia, na Polu Zasłużonych.


 I wreszcie 9 listopada rajd Dobrodzień - Łagiewniki Małe - Pawonków.



Wreszcie, uzupełniająco wczoraj pojechałem na Smętną we Wrocławiu.

 


I na tym chyba koniec.

poniedziałek, listopada 03, 2025

Cmentarze, cmentarze,...

 Przełom października i listopada to czas wizytowania cmentarzy. Tradycyjnie już zaczęliśmy od Puszczykowa. Później był Wrocław - Bardzka. W sam dzień Wszystkich Świętych odbyliśmy spacerek po Cmentarzu Grabiszyńskim a na Dzień Zaduszny zaplanowaliśmy Cmentarz Osobowicki. To nam nie wyszło, padał deszcz a wędrowanie w deszczu przez cmentarz, w dodatku duży, przyjemne nie jest. Kolejne dni mamy zajęte, więc ta wyprawa musi być przełożona, zapewne na kolejny tydzień.

W nadchodzącą niedzielę, 9 listopada, pojedziemy do trzech małych cmentarzy: Dobrodzień, Łagiewniki Małe i Pawonków. I w ten sposób tradycji stanie się zadość.

Nie planuję jazd na dwa inne cmentarze, do Żarowa i do Jarosławia. Chyba już ostatecznie zamknąłem związane z tymi miastami rozdziały swojego życia.


 W Puszczykowie.