piątek, grudnia 30, 2022

Końcowka.

 Zbliża sie ten rok do końca. Rok, którego nie uważam za szczególnie udany, bo wiele w nim straciłem. Przede wszystkim znajomych, z których część zmarła a część po prostu zmieniła zajęcie i w związku z tym rozluźniły się moje kontakty z nimi. Przede wszystkim utraciłem moich ulubionych rozmówców. Niby nie jestem szczególnie towarzyski ale od czasu do czasu lubię pogadać z kimś sensownym. Może w przyszłym roku uda się natrafić na kogoś odpowiedniego.

A na razie przygotowuję się do domowego jak zwykle sylwestra. Tym razem zabawa będzie połączona z działalnością badawczą - testowaniem nowych dla mnie napojów. Dwie wieże już czekają.



Krasnoludek już się uaktywnił.

poniedziałek, grudnia 12, 2022

A jednak.

 Jakiś czas temu byłem przekonany, że skończyły się moje wyjazdy w tym roku. Jednak stało się inaczej. Dzisiaj byłem w Złotoryi. Co prawda niewiele widziałem, bo nie miałem czasu ani okazji połazić po mieście, jednak byłem w fabryce bombek choinkowych. Nawet przywiozłem trofeum, choć nie miałem zamiaru niczego kupować w sklepie fabrycznym Po prostu obawiałem się, że Kasi nie spodoba się, że przywiozę kolejną, jak ona mówi, durnostojkę. Ale gdy zobaczyła to trofeum powiedziała, że mógłbym coś kupić. Tylko po co? Mamy przecież mnóstwo ozdób choinkowych. Część nawet nie przeglądnięta spoczywa w kartonach pod tarasem i zapewne nie zdążymy ich użyć.



środa, grudnia 07, 2022

Niebezpieczne 71.

 Zdaję sobie sprawę, że jestem już w wieku niebezpiecznym i bezpieczniej nie będzie. Coraz więcej znajomych i znanych osób jest na cmentarzach. A ostatnio jakoś tak się złożyło, że czytałem lub słyszałem o osobach, które zmarły mając 71 lat. A to Stanley Kubrick, a to Marian Hemar , a wczoraj na dokładkę Kirstie Alley. Nic, tylko utrzymywać właściwy nastrój.