Zbliża sie ten rok do końca. Rok, którego nie uważam za szczególnie udany, bo wiele w nim straciłem. Przede wszystkim znajomych, z których część zmarła a część po prostu zmieniła zajęcie i w związku z tym rozluźniły się moje kontakty z nimi. Przede wszystkim utraciłem moich ulubionych rozmówców. Niby nie jestem szczególnie towarzyski ale od czasu do czasu lubię pogadać z kimś sensownym. Może w przyszłym roku uda się natrafić na kogoś odpowiedniego.
A na razie przygotowuję się do domowego jak zwykle sylwestra. Tym razem zabawa będzie połączona z działalnością badawczą - testowaniem nowych dla mnie napojów. Dwie wieże już czekają.
Krasnoludek już się uaktywnił.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz