Myślałem, że o tym już tu pisałem ale nie znajduję. To napiszę.
Zdarzyło się w 1975 roku albo w następnym. Miałem wtedy królową szos, "Syrenę". Upajałem się jej szybkością i moją zwiększoną cudownie mobilnością. Pracowałem wtedy tak, że miewałem spore okienka. Wykorzystywałem to jeżdżąc w rozmaite strony Wrocławia, przeważnie na zachód, by miasto poznać lepiej.
Pewnego dnia byłem gdzieś w okolicy Cmentarza Żydowskiego i lotniska, które już nie funkcjonowało ale była tam wielka łąka. Wracałem spiesząc się nieco (ach, ten pęd). Minąłem wiadukty kolejowe na Legnickiej i skrzyżowanie ze Stacyjną i zaraz za skrzyżowaniem zobaczyłem leżący przy krawężniku po prawej stronie jezdni kamienny słup z głowicą, coś jakby kapliczkę słupową. A trwały tam wtedy prace związane z poszerzaniem ulicy Legnickiej. W obecnych czasach zatrzymałbym się w pobliżu i zrobił zdjęcia. Wtedy inna była technologia fotografii i też inne moje zainteresowania. Przecież nie do pomyślenia była jazda do domu po aparat fotograficzny i powrót po zdjęcie.
A teraz zastanawiam się, czy nie widziałem Kurka Wrocławskiego. Co prawda większość źródeł mówi, że stał on po przeciwnej, północnej stronie Legnickiej ale jest wyjątek, Antkowiak, który lokalizuje go właśnie przy skrzyżowaniu Legnickiej i Stacyjnej a nie Zachodniej lub Głogowskiej. Wiadomo, że Kurek wojnę przetrwał. Dodatek do "Pioniera" zamieścił na jego temat artykuł. Chodziło o konserwację Kurka, który był ponoć uszkodzony ale stał. Roszkowska w obu wydaniach przewodnika pisze, że Kurek stoi. W wydaniu z 1970 r. dopisuje "replika". Być może oznacza to, że zrobiono kopię Kurka i postawiono go przy Legnickiej, a oryginał, jak też Antkowiak napisał, jest w magazynach Muzeum Narodowego. A może Roszkowska miała na myśli to, że stoi pomnik renesansowy, którym zastąpiono Kurka wcześniejszego, średniowiecznego? Tego już się nie dowiemy.
Jeżeli rzeczywiście to, co widziałem, było Kurkiem, to być może on tam dalej leży. Może znajdować się pod chodnikiem albo południową jezdnią Legnickiej. Dawniej nie pieszczono się z przeszkadzającymi budowlańcom czy drogowcom kamieniami. A informacja o lokalizacji, podana przez Antkowiaka, jest całkiem prawdopodobna. Możliwe, że wtedy, gdy budowano osiedle Szczepin, kolumna Kurka przeszkadzała i w związku z tym przeniesiona została na południową stronę Legnickiej, gdzie istniały stare cmentarze. Może tak być. A może jednak widziałem coś innego. Kątem oka i przez króciutką chwilę.
