czwartek, marca 30, 2006

Koniec.


Koniec sezomu grzewczego, mam nadzieję. Właściwie mogłem kończyć kilka dni wcześniej ale chciałem sobie opróżnić piwnicę. Teraz nadejdzie czas sprzątania, przeróbek i pewnie w końcu i malowania.

poniedziałek, marca 27, 2006

Męska toaleta.

Człowiek czuje się, jak babka klozetowa zwana bardziej uroczo pisuardessą. Wystarczy włączyć telewizor i już człowiek widzi jakiś pisuar (jakiegoś pisuara). Makabra.
A inna makabra to bardziej w domu. Aż nie chce się wierzyć, że można tak bardzo uzależnić inną osobę. Ale może jeszcze coś da się zrobić. Właściwie wszystko powinno rozstrzygnąć się jutro.

sobota, marca 18, 2006

Kibicuję.

Zauważyłem, że robię się kibicem Gwardii. Dotychczas podziwiałem występy sportowe w niektórych, lubianych przeze mnie dyscyplinach sportowych. Przynależność zawodników nie miała żadnego dla mnie znaczenia. Przyjemność sprawiała mi sama możliwość obserwowania ich biegłości i zaangażowania. Ostatnio to się zmienia. Co prawda podziwiam umiejętności i wyczyny konkurencji ale szczególnie cieszą mie sukcesy tych wybranych drużyn. Czasami przyprawiają o szczególnie intensywne bicie serca tak, jak dzisiaj wieczorem. ;)

piątek, marca 03, 2006

Wrócili.


Ola i Pierre wrócili wczoraj z RPA do Brukseli. Wygrzani z zapałem rzucili się do roboty. A tu ciągle zima trzyma. Przed wyjściem trzeba Dominika dobrze opatulać.

Pole.


Nie ma już "Hydralu", podobnie, jak wcześniej zniknął "Aral". Zostało pole z trzema trafostacjami i stacją BP w rożku. Ciekawe, co i kiedy tu powstanie.