poniedziałek, grudnia 08, 2008

I znowu nic.

Już drugi raz zabieraliśmy się z Dominikiem na Siatkarskie Mikołajki i drugi raz się nie udało. W ubiegłym roku zasnął przed samą Orbitą i trzeba było odwieźć go do domu. Tym razem złapał anginę i nie można go było ciągnąć na kilka godzin między ludzi. Tak więc mecz pooglądał w telewizji i podobno bardzo się cieszył, gdy w jakieś migawce zobaczył własnego dziadka. Jeszcze dzisiaj, gdy tylko przyszedł do mnie, powiedział, że widział mnie na meczu, w telewizorku. Może za rok się uda.

piątek, grudnia 05, 2008

Mikołajki.


Wczoraj Dominik był na spotkaniu z Mikołajem w przedszkolu. Trochę się przeciągnęło ale w końcu chyba był zadowolony.
W najbliższą niedzielę w "Orbicie" odbędą się kolejne "Siatkarskie Mikołajki". Przed meczem Gwardii z AZS Białystok (wyniku nie będę zgadywał, wiem, dlaczego). Zaplanowano rozmaite atrakcje dla dzieci i nie tylko. No, właśnie. Nie tylko.
Pamiętam, czterdzieści lat temu w Świdnicy wymawiano nazwisko Aszkiełowicz z wielkim szacunkiem, dumą i radością. Trzy siostry siatkarki "Polonii", która wtedy była czołową drużyną w kraju. I oto na nadchodzących "Siatkarskich Mikołajkach" jednym z zaproszonych gości, olimpijczyków, będzie Halina Aszkiełowicz - Wojno, zdobywczyni m. in. brązowego medalu olimpijskiego. Było by miło, gdyby przy tej okazji doszło do spotkania obecnych młodych siatkarek ze Świdnicy z ich wielką poprzedniczką. Co prawda siatkarskiej "Polonii" już nie ma ale jest MKS Świdnica. I tak sobie czasami marzę, by za osiem, może dziesięć nazwiska Małodobra, Kukla, Missa czy Gryguć wymawiano w tym mieście, a może nie tylko tam, z taką samą dumą, podziwem i radością, jak Aszkiełowicz. Ot, takie przedświąteczne życzenie i dla mnie, i dla wymienionych.
A na imprezę wybieram się z Magdą i przede wszystkim z Dominikiem. Trochę jeszcze jest mały ale może mu się spodoba.