niedziela, października 22, 2023

Jak emeryt.

 Wczoraj zachowałem się jak rasowy emeryt. Miałem trochę czasu przed rozpoczęciem zaplanowanego spaceru więc usiadłem na ławce nad Odrą. Siedziałem tam wygrzewając się w słońcu przez czterdzieści minut. Musiałem bardzo się sprężać, by po tym czasie wstać i udać się na miejsce zbiórki. Takie przesiadywanie okazało się być dla mnie bardzo przyjemne. Jednak myślę, że jeszcze na takie zachowania jest zbyt wcześnie, jeszcze powinienem aktywniej spędzać czas. Nie tak, jak staruszek.

Zmiany dookoła.

 Dzisiaj bez obrazka. Tym razem chyba nawet nie warto. Kiedy szwendam się po mieście, zachodzę albo w miejsca w centrum, które są dobrze znane i zabytkowe, albo w zakątki odleglejszych osiedli, gdzie mało kto szuka atrakcji krajoznawczych. A tymczasem w samym centrum lecz w miejscach raczej rzadko pokazywanych turystom dzieje się sporo. Zmienia się, może dobrze, może gorzej. Zabudowywane są kolejne wolne obszary, zmienia się charakter miasta. Warto zwrócić na to uwagę. Zajść na ul. Sikorskiego, na Kępę Mieszczańską, zbieg Nowowiejskiej i Sienkiewicza, Bernardyńską i wiele podobnych miejsc. Tylko pojawiające się zacieśnianie przestrzeni utrudnia robienie zdjęć. A może lepiej będzie poruszać się po peryferyjnych ale nie najnowszych osiedlach albo okolicznych wsiach? Tam czuję się bardziej swojsko. Wiek ma swoje prawa.

sobota, października 14, 2023

Coś jakby powrót.

 Przestałem chodzić na spacery z przewodnikami, kiedy zaczęła się pandemia. Po niej jakoś nie mogłem do tego wrócić. Odezwała się moja niechęć do ludzi występujących licznie więc chodziłem i jeździłem sam. W tym tygodniu nastąpiła zmiana. Wczoraj byłem na Kozanowie, dzisiaj na Ostrowie Tumskim. Z przewodnikami Sam się zdziwiłem, bo myślałem, że może mi się nie udać. Zobaczymy, jak będzie dalej.



czwartek, października 05, 2023

Był też Żarów.

 No i prawie zapomniałem, że byłem też w Żarowie. W tym samym tygodniu, co w Górze. Tylko po to, by zobaczyć kolejną wystawę w Strefie Wystawienniczej. Przy okazji odbyłem malutki spacerek po najbliższym otoczeniu domu, w którym mieszkałem przez dziesięć lat.



środa, października 04, 2023

Kolejny raz

 Kolejny raz, choć w tym roku pierwszy, byłem wczoraj w Świdnicy. Pojechałem zobaczyć, jak remontuje się budynek dawnego internatu, gdzie przemieszkałem prawie rok a pobierałem nauki przez cztery lata. Robi się pięknie.


Ale przyczyn musiało być więcej. Doszła więc chęć zobaczenia odbudowanej altany w Parku Młodzieżowym, nieodmiennie dla Staszka i dla mnie kojarzącego się z pomarańczówką. Jest piękna.