No i prawie zapomniałem, że byłem też w Żarowie. W tym samym tygodniu, co w Górze. Tylko po to, by zobaczyć kolejną wystawę w Strefie Wystawienniczej. Przy okazji odbyłem malutki spacerek po najbliższym otoczeniu domu, w którym mieszkałem przez dziesięć lat.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz