Dzisiaj odwiedziłem Świdnicę. To była podróż pożegnalno - fotograficzna. Zrobiłem zdjęcia miejsc, które szczególnie dobrze wspominam, sfotografowałem je Instaxem i fotki wydrukowałem. Mam w ten spasób taki mały albumik wspomnień. Z tym pożegnaniem nieco się pospieszyłem, bo jeszcze raz w tym roku będę w Świdnicy, we wrześniu na zjeździe absolwentów. Tylko wtedy już takich zdjęć nie zrobię, nie bedę miał na to czasu.
piątek, czerwca 20, 2025
środa, czerwca 11, 2025
Wymyśliłem sobie.
Wymyśliłem sobie, że pojadę do Żarowa i zrobię zdjęcia miejsc, który dobrze i od dawna wspominam, posługując się Instaxem. Dzisiaj był dobry dzień, bo przy okazji poszedłbym do Izby Historycznej na prelekcje. Takie dwie pieczenie na jednym ogniu. Niestety, przed południem padało, a wtedy Instaxa raczej się nie wyciąga, bo ma w górnej ściance szczelinę, którą wysuwają się zdjęcia. Już zdecydowałem się pozostać w domu. Jednak później wypogodziło się. Pojechałem więc ale bez zamiaru robienia tych zdjęć, było już za późno. Wykonałem mały spacerek, podczas którego pstryknąłem dawne atelier fotograficzne i poszedłem do Izby.
Oznacza to, że aby spełnić mój główny zamiar muszę jeszcze trochę pożyć i pojechać raz jeszcze.
niedziela, czerwca 01, 2025
To chyba wszystko.
Wczoraj byłem w Złotoryi. Przed laty planowałem tam pojechać i byłem już bardzo bliski wykonania tego planu. Niestety, zlikwidowano połączenia kolejowe do i z tego miasta i zamiary upadły. Co prawda kolei jeszcze nie przywrócono, prace trwają, ale znalazł sie inny sposób. Tak to udało się odwiedzić ostatnie miasto, w którym chciałem być. Teraz zostały już powtórzenia i uzupełnienia oraz porównania, jak było przed laty i jak jest teraz. To też ciekawe zajęcie.
