wtorek, stycznia 28, 2025

Inaczej.

 W ubiegłym roku nie straciłem ani jednego znicza. W tym roku stało się inaczej. Mogłem przypomnieć sobie, że wśród współobywateli występują złodzieje.

niedziela, stycznia 26, 2025

Kolejny raz.

 


 

Kolejny raz na Cmentarzu Grabiszyńskim. Tym razem z okazji osiemdziesiątej rocznicy Tragedii Górnośląskiej.

środa, stycznia 15, 2025

Podobieństwo i rachunek.

 Obejrzałem sobie, nawet dwukrotnie, film "30 lat wymówek" o Michale Giercuszkiewiczu. Uderzające dla mnie było podobieństwo jego głosu i sposobu mówienia do tego, co słyszałem u Sławka Solki, niegdyś mojego trenera koordynatora. Przy okazji sprawdziłem daty. Sławek był ode mnie starszy o siedem lat i zmarł dziesięć lat temu, prawie jedenaście. Czyli przeżyłem go już o kilka lat.

Tratwa

czwartek, stycznia 09, 2025

SZOP nakarmiony.

 Pożegnałem się dzisiaj ze swoją wieżą Samsung. Miałem ją około 25 lat, ostatnio używałem już bardzo rzadko. Wykazywała znaczne objawy zużycia, trzeba było się rozstać.


Przy okazji wykorzystałem składany wózek, który kupiłem, kiedy spacerowałem z Dominikiem, chyba w 2007 roku. Przechowywałem go w piwnicy i teraz był jak znalazł.

niedziela, stycznia 05, 2025

Zagwozdka.

 Przeglądając moje zdjęcia na Google natrafiłem na takie:


 No i pojawiła się zagadka. Kto jest na tym zdjęciu? Kto je zrobił? Skąd wzięło się u mnie? Nie mam zielonego pojęcia. Z pewnością nie ja je zrobiłem. Czyli ktoś z jakiegoś powodu mi je przysłał. Przypuszczam, że mógł to być Andrzej.

sobota, stycznia 04, 2025

Szacun.

 Wysłałem wczoraj Tadziowi sms z jednym tylko słowem "szacun". Tak się zaciekawił, że aż dwa razy dzisiaj do mnie dzwonił więc mu wytłumaczyłem. A chodziło mi o to, że pięknie ustawił do pionu naszą sąsiadkę. Przyjaźń przyjaźnią ale powinna była znać granice.

czwartek, stycznia 02, 2025

Nowy rok.

 No to trzeba zacząć kolejny rok. Poprzedni zamknąłem archiwizacją, zakończoną 15 minut przed sylwestrową północą. Był zdecydowanie bardziej zachowawczy niż lata poprzednie. Cóż, człowiek nie młodnieje.

Teraz trzeba pomyśleć, jak spędzać czas w roku 2025. Z całą pewnością nie zwiększę ilości zajęć plenerowych. Nie mam ochoty na kolejne cięcia. A więc sporo czasu będę spędzał pod dachami. Muzea, galerie, biblioteki i wreszcie dom własny. Od czasu do czasu mały wyskok w okolice, niedaleko miasta. Może jakaś jedna, druga wycieczka. Byle nie rozleniwić się za bardzo. A i zdjęć nieco się przyda. Jaka będzie ich tematyka, nie wiem, okaże się.