czwartek, kwietnia 25, 2019

Sesja pożegnalna

Wczoraj zrobiłem fotograficzną sesję pożegnalną. Oby tylko nie zapeszyć.

wtorek, kwietnia 23, 2019

Drugi raz.

W ciągu tygodnia drugi raz w Świdnicy. Tym razem z Dominikiem w Kościele Pokoju
i przez chwilę w katedrze,
A przy okazji odwiedziliśmy pewną astronomkę
i spotkaliśmy stadko dzików.

czwartek, kwietnia 18, 2019

Letnia pogoda.

Korzystając z tego, że pogoda wczoraj była niemal letnia pojechałem do Żarowa i Świdnicy. Załatwiłem za jednym podejściem kilka spraw. Mam nowe zdjęcie starej chaty. Tym razem od strony ogrodu.
W Świdnicy dużó chodziłem. Trafiłem aż na dworzec Świdnica Przedmieście.
Nieprzyzwyczajony do takiego dużego dreptania przy wysokiej jak na tę porę roku temperaturze, straciłem dużo sił. Na szczęście tradycją moich wyjazdów do Świdnicy jest spożywanie tam piwa. Zawsze tej samej marki i w tym samym miejscu.

poniedziałek, kwietnia 15, 2019

Pojeździłem

Przez ostatnie dwa tygodnie jeździłem do Małkowic. Niestety, innej możliwości dojechania tam niż własnym samochodem, nie ma. Zlikwidowano połączenia busowe. Ewentualnie można dojść z Sadkowa albo od stacji kolejowej Sadowice Wrocławskie.

poniedziałek, kwietnia 08, 2019

Nadeszło.

Przyszedł czas, gdy znajomych trzeba mi szukać na cmentarzu. I, co gorsza, udaje się. Dzisiaj dotarła do mnie wiadomość o śmierci Piotrka Galantowicza. Zmarł już przeszło pięć lat temu.

Jubileusz

Dwadzieścia lat temu, 6 kwietnia 1994 roku, zdawałem w Prusicach egzamin na uprawnienia kierownika obozów wędrownych. Nigdy z nich nie skorzystałem, nie ma to jednak żadnego znaczenia. Teraz, po dokładnie dwudziestu pięciu latach, pojechałem na wycieczkę, na trasie której znalazła się ta miejscowość. Przy okazji byliśmy też w Trzebnicy, Żmigrodzie i Bagnie. W tych wszystkich miejscowościach bywałem przy różnych okazjach. Wyszło jakieś podsumowanie kawałka dawnego życia. Ale przyjemnie było.