Korzystając z tego, że pogoda wczoraj była niemal letnia pojechałem do Żarowa i Świdnicy. Załatwiłem za jednym podejściem kilka spraw. Mam nowe zdjęcie starej chaty. Tym razem od strony ogrodu.
W Świdnicy dużó chodziłem. Trafiłem aż na dworzec Świdnica Przedmieście.
Nieprzyzwyczajony do takiego dużego dreptania przy wysokiej jak na tę porę roku temperaturze, straciłem dużo sił. Na szczęście tradycją moich wyjazdów do Świdnicy jest spożywanie tam piwa. Zawsze tej samej marki i w tym samym miejscu.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz