sobota, marca 28, 2015

Pierwsza doba wolności.

Kasia w Lądku Zdroju więc jestem wolny, wolniusieńki. Muszę to godnie wykorzystać.
Przejechałem się dzisiaj po wykładzie na Karłowice podpisać, co uważam za słuszne choć chyba mało skuteczne. Zobaczymy, jak wyjdzie.
Pani Renata Z. dzisiaj stwierdziła, że powinienem jeśli nie spisać, to przynajmniej nagrać wspomnienia, bo miałem ciekawe, urozmaicone życie. Potraktujmy to jako żart. Przede wszystkim mam, jeszcze mam dość długie życie. A jak życie długie, to trafiają się w nim jakieś ciekawe, czasem zabawne momenty. Ważne, by  je pamiętać i wspominać częściej niż te mniej ciekawe czy mniej zabawne. Chyba mam troszeczkę zdolności w tym kierunku więc ją wykorzystuję. Sprawia mi to przyjemność ale nie aż taką, by takie rzeczy jakkolwiek utrwalać. One są odrobinkę ważne tylko dla mnie.

niedziela, marca 15, 2015

Przejście.

Jutro mają zamknąć przejście podziemne na Świdnickiej. Poszedłem dzisiaj, by zrobić jeszcze jedno zdjęcie na pamiątkę.
Wcześniej, czekając przy zejściu aż skończą się fotografować przy krasnalu dwie dziewczyny, dość przypadkowo zrobiłem takie zdjęcie:
W domu zrzuciłem fotki na komputer i przesłałem na Flickra. I wtedy dokładniej je przeglądnąłem. Zdziwiłem się bardzo, gdy to zobaczyłem. Przez 22 lata nie zauważyłem takiego efektu.

środa, marca 11, 2015

Złapałem się.

Sezon spacerowo - wycieczkowy rozkręca się. W ciągu szesnastu dni byłem na czterech wycieczkach. Zawsze miałem przy sobie aparat fotograficzny. W obecnych czasach to nic dziwnego, dziwne byłoby, gdybym żadnego nie miał przy sobie. Przyłapałem się na tym, że już nie fotografuję standardowo najważniejszych obiektów na trasach lecz coraz częściej przyciągają mnie szczegóły, czasem dość drobne, albo elementy, które się zmieniają. Chyba tak być powinno.
Oczywiście nadal korzystam z możliwości chodzenia na interesujące mnie prelekcje, projekcje, wystawy. Mnóstwo jest takich ciekawych okazji, nie sposób być na wszystkich. Nie można się też nudzić, chyba, że się chce. Ja nie chcę.