Kasia w Lądku Zdroju więc jestem wolny, wolniusieńki. Muszę to godnie wykorzystać.
Przejechałem się dzisiaj po wykładzie na Karłowice podpisać, co uważam za słuszne choć chyba mało skuteczne. Zobaczymy, jak wyjdzie.
Pani Renata Z. dzisiaj stwierdziła, że powinienem jeśli nie spisać, to przynajmniej nagrać wspomnienia, bo miałem ciekawe, urozmaicone życie. Potraktujmy to jako żart. Przede wszystkim mam, jeszcze mam dość długie życie. A jak życie długie, to trafiają się w nim jakieś ciekawe, czasem zabawne momenty. Ważne, by je pamiętać i wspominać częściej niż te mniej ciekawe czy mniej zabawne. Chyba mam troszeczkę zdolności w tym kierunku więc ją wykorzystuję. Sprawia mi to przyjemność ale nie aż taką, by takie rzeczy jakkolwiek utrwalać. One są odrobinkę ważne tylko dla mnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz