Kolejny raz, choć w tym roku pierwszy, byłem wczoraj w Świdnicy. Pojechałem zobaczyć, jak remontuje się budynek dawnego internatu, gdzie przemieszkałem prawie rok a pobierałem nauki przez cztery lata. Robi się pięknie.
Ale przyczyn musiało być więcej. Doszła więc chęć zobaczenia odbudowanej altany w Parku Młodzieżowym, nieodmiennie dla Staszka i dla mnie kojarzącego się z pomarańczówką. Jest piękna.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz