Tym razem ojciec za długo poza domem nie był. Szybko obleciał się z załatwianiem spraw i już jest u nas. Stał się niepłatnym inspektorem nadzoru. On to lubi.
Z krótkiego wypadu nic nie wyszło. Pogoda zrobiła się zimowa, popadał śnieg, spadła temperatura. Trzeba siedzieć w chacie. Najlepiej byłoby zapaść w sen zimowy, jak na niedźwiedzia przystało. Tym bardziej, że i w domu za ciepło nie jest, bo drugie piętro ciągle nie jest zamknięte. Dekarze nie zdążyli przed nadejściem zimy. Słaba to pociecha, że u Asi podobnie. Na parterze ma cieplutko, na piętrze ciągnie niemiłosiernie od sufitu. Na szczęście ma się ocieplić.
Byłem na obchodach pięćdziesięciolecia SP83. Byłem częściowo, bo z oczywistych względów nie uczestniczyłem we wszystkich punktach programu. Wrażenia mam mieszane. Ważne, że miałem cenną okazję spotkać się i pogadać trochę ze znajomymi z dawnych lat, których cenię i lubię, mam nadzieję, że z jakąś wzajemnością.
Dzisiaj w publicznej TVP1 mają nadać "Dzienniki motocyklowe". Aż mnie zatkało, gdy zobaczyłem zapowiedź. Taki film może zachwiać całą dotychczasową wytrwałą pracą nad praniem mózgów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz