sobota, września 11, 2004

Remanenty, kasacje.

Wziąłem się do przeglądania papierzysk. Sporo trzeba wyrzucić. Niektóre zniszczyć. Trochę dziwnie się przy tym czuję. Ostatecznie rozstaję się ze sporym kawałkiem swego życia.
Napisał do mnie Mateusz. W odpowiedzi byłem bardzo gadatliwy i szczery. Nie wiem, czy powinienem. Nie ze względu na mnie. Ze względu na niego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz