niedziela, września 26, 2004

Do widzenia, Kabareciku.

Po tylu latach oglądania i słuchania przede wszystkim, skończyło się w ostatni wieczór. Chyba się skończyło. Te comiesięczne niespełna godzinki weszły człowiekowi w krew. A może jeszcze się odrodzi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz