niedziela, sierpnia 22, 2004

Koniec wolności!

Jutro wraca Kaśka. I skończy się wolność i spokój Leona i moja. Znowu będzie nam marudzić. Ale przynajmniej odpadnie mi to, czego rozbić nie lubię: zakupy i gotowanie. No i będę mógł wrócić do roweru. Nie trzeba będzie przejmować się Leonem, jak dotychczas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz