wtorek, lipca 27, 2004

W minioną sobotę zrealizowałem swój turystyczny zamiar i wyjechałem na spotkanie Andrzeja i Klaudyny do Strzelc Opolskich. Spędziłem w tym mieście 5 godzin, choć chyba wystarczyłoby nieco mniej. Właściwie obszedłem miasto dwukrotnie, porobiłem trochę zdjęć (do zobaczenia). Ładnie tam jest, czyściutko, trzy ładne kościoły, choć dwa z nich wielką rewelacją nie są, dawna średniowieczna baszta, ruiny zamku i dwa łączące się piękne parki. W przewodniku po Górnym Śląsku wymieniany jest jeszcze osiemnastowieczny, drewniany spichlerz ale ani na stronie internetowej miasta go nie wspomniano, ani ja go nie znalazłem. Może to błąd w przewodniku, a może uległ zniszczeniu w międzyczasie.
Zastanawiam się, czy nie odprowadzić moich gości np. do Toszka albo do Gliwic. W Gliwicach pociąga mnie maszt radiowy, a w Toszku - zamek. Do Toszka jest bliżej ale musiałbym jechać z przesiadką właśnie w Strzelcach albo w Opolu. Jeszcze to przemyślę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz