niedziela, lutego 15, 2015

Pomysł.

Wiosenna pogoda powoduje, że coraz trudniej wysiedzieć w domu. Wczoraj zrobiłem sobie drobny spacerek z aparatem fotograficznym - notatnikiem. Oczywiście chodże na rozmaite "imprezy" interesujące mnie. Ale to jeszcze mało. Wpadłem na pomysł odwiedzenia Grodkowa. Tyle razy przejeżdżałem obok tego miasta i ani razu w nim nie byłem. Czas to odrobić. Wymyśliłem sobie, że wtedy, gdy Kasia będzie w sanatorium, zrobię sobie tam jednodniowy wypad. Do Grodkowa, nie do sanatorium.
A jeszcze Opole czeka i  do Raciborza się chce. I jeszcze do Strzelina jest ochota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz