Trochę cieplej się zrobiło i zaraz ruszyły w okolicy prace budowlane. Sąsiad remontuje swój domek już przeszło rok. Zatrudnia jednego tylko budowlańca, który chyba już się u niego na dobre zadomowił.
Wydłużenie dnia i ładna pogoda powoduje, że coraz trudniej wytrzymać w domu. Jednak przez znaczną część dnia jestem uziemiony. Jeszcze trochę.
Wczoraj Kasia mi powiedziała, że przyjeżdża Lejzer Wolf. Chce, niech przyjeżdża ale nie do mnie. Nie muszę podpisywać się pod wszystkimi głupotami.
Ostatecznie skończył się "spacerek". Zastanawiałem się nad uruchomieniem go od nowa albo przynajmniej jego kontynuacji ale dzisiaj zrezygnowałem. Nie widzę palącej potrzeby.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz