Wczoraj wróciła Magda. Przywiozła Dominikowi stegozaura, grzechotnika i jaszczurkę. Ku naszemu zdziwieniu obdarowany najbardziej zainteresował się wężem. Czyżby powoli zaczął odchodzić od dinofascynacji. Przedwczoraj też z wielkim zainteresowaniem przeglądał atlas ptaków a nie bawił się gadami.
Przypomniał mi się Tewje Mleczarz. Nawiązując do jego wypowiedzi też wolałbym, by aktualny chłopak mojej córki był choć trochę ode mnie młodszy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz