wtorek, lutego 15, 2011

Ostatni dzień wolności.

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Tak mówi przysłowie i jest to w moim odczuciu zgodne z prawdą.
No więc jutro po południu Kasia przyjedzie. Razem odbierzemy Dominika z przedszkola.  Do tego czasu Magda, mam nadzieję, zajedzie do Teksasu.  na razie nieco jakby z nudów namieszałem w tym blogu dodając rozmaite linki. Jeszcze trochę wolnego czasu a zrobiłbym z niego swoje osobiste centrum komunikacji. Dam sobie jednak na wstrzymanie. A na razie poprzymierzam się do kolejnych wyjazdów do Świdnicy. A może jeszcze coś popsocę, co mi tam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz