Dzisiaj trochę o zmianach. Jeśli nie poświęcić chwilki na zastanowienie się, to nawet człowiek nie zauważa, jak bardzo zmienił się świat za jego życia a szczególnie w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Na pewno wpływ na to mają przemiany polityczne ale też wiele znaczą zmiany technologiczne.
W czasach mojej pierwszej młodości, a nawet jeszcze sporo później trudno było wyobrazić sobie, że bez większego kłopotu i tanim kosztem można z niemal każdego miejsca na ziemi zatelefonować czy wysłać wiadomość tekstem lub obrazkiem czy filmikiem w dowolne niemal miejsce na Ziemi. O telefon trzeba było się starać i czekać długo na jego przyłączenie.
Dalekie podróże odbywało się raczej statkami niż samolotami. Nie tak znowu wiele osób mogło sobie na to pozwolić. I takie przykłady dwa. Piotruś służbowo pojechał w minionym miesiącu do Stanów Zjednoczonych i w związku z wybuchem wulkanu na Islandii odwołano mu lot powrotny. No to spędził dodatkowy tydzień w Dallas nudząc się zapewne mocno, bo nie jest to najciekawsze miejsce na świecie. Ja będąc w jego wieku widywałem to miasto jedynie w telewizji z okazji kolejnych rocznic zamachu na Kennedy'ego. Kiedy Piotruś wreszcie wrócił, pojechali z Olą do Porto.
Magda z kolei poleciała w pięciodniową podróż służbowo - turystyczną do Hongkongu. Wróciła i po tygodniu z Przemkiem i Dominikiem polecieli do Hiszpanii na krótki urlop. Codziennie podsyła nam zdjęcia do pooglądania. A w mojej młodości i Hongkong i Malagę mogłem widywać od czasu do czasu w telewizji, w filmach krajoznawczych albo na obrazkach drukowanych przy okazji reportaży w "Dookoła Świata", "Światowidzie" czy "Poznaj Świat".
I coś całkiem z innej beczki, choć też jest to zmiana. Wczoraj dowiedziałem się, że jestem prawnukiem Alberta Matziola, zwanego Herzogiem. Dokładnie jestem jedynym synem najmłodszego syna najstarszego syna tegoż Herzoga. A przezwisko swoje otrzymał on po tym, jak w latach 1911 - 12 wybudował na swojej ziemi w Rzędowicach istniejącą do tej pory kaplicę. Zaprawdę, bardzo daleko spadło jabłko od jabłoni. Będę musiał kiedyś, przy okazji wpaść do tych Rzędowic.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz