wtorek, grudnia 06, 2005

Zdjęcia.

Wybrałem kilka zdjęć wykonanych przedwczoraj i wczoraj i zapoczątkowałem nimi coś w rodzaju fotoblogu. Dostałem na razie jeden komentarz, ktorego autor zachęca mnie, bym fotografował coś ładniejszego i ciekawszego. Chyba nie zorientował się, że te zdjęcia z założenia miały być dość paskudne. Wcale nie mam ochoty robić śliczności widokówki. Chcę pokazywać brzydotę, śmietnisko i w ogóle brud, jaki nas otacza. Bez zobaczenia go nigdy nie uporządkujemy otoczenia. A swoją drogą jakie to dziwne, że w takim świecie nie wszyscy są pesymistami (ja w każdym razie jak najbardziej nie). A kiedy jest najlepsza okazja do robienia takich brzydkich zdjęć, jak nie wrocławską późną jesienią i wczesną zimą? Nie ma maskowania ani zielenią liści (już), ani problematyczną zresztą bielą śniegu (jeszcze). Dzisiaj mgła, która zgęstniała przed południem, uniemożliwiła mi kontunuowanie tego zajęcia. A szkoda, mogłem mieć "sensacyjne" zdjęcia. Taki już mój pech. A może to i lepiej, że nie sfotografowałem zdarzenia jednak dość nietypowego.
Wieczorem zamieniłem kilka zdań na GG z Kasią S. Było mi bardzo miło. Jest w Anglii i pracuje pakując staniki. Przy takiej pracy mężczyzna mógłby zostać fetyszystą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz