poniedziałek, grudnia 12, 2005

Humorek

Kontynuuję robienie brzydkich zdjęć. Dzisiaj opuszczony domek na Stanisławowskiej. Także dalej poznaję radości, jakie daje Yahoo.
Dominik dzisiaj na spacerku był bardzo krótko. Najwyraźniej nie miał na wędrówki ochoty. Trudno, jego wola. Może jutro bedzie mniej humorzasty.
A jutro podobno ma być ładniejsza pogoda. Może uda się wyprawić na estakadę i powtórzyć, tym razem udanie, zdjęcia z soboty. Tylko muszę wziąć inny aparat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz