Ostatnio niezwykle intensywnie jesteśmy faszerowani wspomnieniami. Tylko, że wspomnienia te nieodmiennie są smutne, przykre i ubarwione chęcią odwetu. Dlaczego? Nie bardzo jestem w stanie to pojąć. Ja też mam wspomnienia, do których często wracam. To już taki przywilej starości. Ale nieodmiennie są one przyjemne. Czyżby coś było ze mną nie tak? Może do psychiatry trzeba się wybrać?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz