Przez prawie pół roku obserwowałem, jak wzdłuż biegnącego za działkami odcinka Jordanowskiej ciągnięto grubą rurę. Myślałem, że to będzie odprowadzenie ścieków z rejonu tzw. Trasy Przemysłowej. Dzisiaj się zastanowiłem i chyba wiem: rurą tą zapewne puszczono Oporówkę. Teraz biegnie ona stale w rurach i nie uchodzi już do Kasiny obok torów kolejowych niedaleko stacji Wrocław Zachodni lecz do Ślęzy w miejscu, gdzie do wałów dochodzi ul. Turystyczna. Przy okazji likwidacji uległ strumyk, który miał źródło obok zakrętu Jordanowskiej i wpadał do Oporówki.
To na razie są tylko moje przypuszczenia. Któregoś dnia, gdy nie będę spacerował z Dominikiem i będzie mróz (by nie taplać się w błocie), pójdę na spacerek w tamtą stronę i sprawdzę.
To na razie są tylko moje przypuszczenia. Któregoś dnia, gdy nie będę spacerował z Dominikiem i będzie mróz (by nie taplać się w błocie), pójdę na spacerek w tamtą stronę i sprawdzę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz