piątek, listopada 19, 2004

I dobrze i źle.

Mogłem napisać, jak w piosence: "Trochę dobrze, trochę żle".
No więc Ola chyba się załapała na robotę w Anglii. Doskonale, że to w jej specjalności, dokładnie tak, jak chciała. Najlepsze byłoby, gdyby zainstalowała się w tej samej miejscowości, w której jest Łukasz (nie znam nazwy, zapytałem Klaudynę, może mi napisze). Co prawda widzieli się ostatni raz, gdy oboje byli małymi dziećmi, prawie się nie znają, ale mogłoby być im raźniej, gdyby mieli świadomość, że są blisko siebie.
Kasia wróciła wieczorem do domu z niemiłą wiadomością: dwóch Pawłów zrobiło okropne głupstwo i wpadło w paskudne tarapaty. A jak znam życie i pewnych ludzi, będzie jeszcze gorzej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz