środa, listopada 10, 2004

Filmy.

Wczoraj obejrzałem dwa filmy:
Najpierw w "Heliosie" "Upadek". Bardzo mi sie podobał m. in. ze względu na zerwanie z dotychczasowymi stereotypami. Przyznać jednak muszę, że wytrwanie na nim wymagało sporej odporności nerwowej. To nie było łatwe nawet dla kogoś tak jak ja zahartowanego. A przy okazji miałem pieszy spacerek z domu do kina i z kina do domu.
A później już w domu, w telewizji "Lot 174". Ten film powinni pooglądać sobie ci, którzy mają kłopoty z jednostkami. I to jest jego zasadniczy walor.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz