Oglądanie telewizyjnych transmisji z posiedzeń sejmowej komisji śledczej (przez niektórych zwanej pościgową) to bardzo fajna sprawa. Patrzę, patrzę i rośnie moja samoocena. Nabieram coraz silniejszego przekonania, że jestem dobry, że jestem niesłychanie uczciwy, a przede wszystkim, że jestem mądry, bardzo mądry. Byle tylko megalomanem się nie stać. Jak ja zniosę brak dostępu do telewizora w przyszłym tygodniu?
Jutro jadę z Dziadkiem do Zgorzelca.
Jutro jadę z Dziadkiem do Zgorzelca.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz