Przedwczoraj spotkałem Dorotkę W. Była na zakupach, kupowała prezenty dla chłopców. Bo podobno wczoraj był Dzień Chłopca. Dostałem smsowe życzenia od Elci C., Judyty P. i... no właśnie nie bardzo wiem od kogo, bo nie znałem tego numeru telefonu. Być może to właśnie od Dorotki. I jeszcze później na GG pisała Ela S. Miło.
Mocno zastanawiam się na tym, co zrobić za 2 tygodnie. Planowany jest jakiś wyjazd i w pierwszej chwili zgłosiłem swój udział. Ale im bliżej tego terminu, tym mniejszą mam ochotę.
Dzisiaj Marcin Sz. napisał, że z wycieczki, którą sobie wymarzył nici. Część klasy nabroiła i zastosowano odpowiedzialność zbiorową: zero wycieczki. Żal mi Marcina, tak bardzo chciał jechać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz