sobota, października 02, 2004

Oj, bo coś z tego będzie.

Chyba znalazło się zajęcie, ktore przez jakiś czas pozwoli mi nie zgnuśnieć. Ale sza, by nie zapeszyć.
Nigdy dotychczas z zasady nie brałem udziału w żadnych łańcuszkach dobrej woli, zdalnych zbiórkach, itp. A tym razem postanowiłem od tego zwyczaju (a właściwie jego braku) odstąpić. Uznałem, że w tym wypadku mam po temu powód. Odbiło mi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz