sobota, października 16, 2004

Czy stale muszę zauważać takie braki?

1. Jeżeli umawiamy się z kimś na godzinę 10:00, to nie przychodzimy na to spotkanie o 15:20. Jeżeli nie możemy dotrzymać terminu, to przynajmniej telefonujemy odpowiednio wcześniej z przeprosinami i próbujemy ustalić nowy.
2. Jeżeli organizujemy spotkanie 15 X, to nie wysyłamy pocztą zwykłą zaproszenia 12 X. Nawet, gdy nasza kochana Poczta Polska zdąży dostarczyć list przed 15 X, o co jest bardzo trudno, osoba zapraszana może już mieć na ten dzień inne plany. Jeśli nie możemy wysłać wcześniej zaproszenia, to przynajmniej uprzedźmy np. telefonicznie albo mailem osobę zapraszaną o spotkaniu i o tym, że owo zaproszenie jest w drodze.
Aż dziwne, że takie sprawy są obce osobom inteligentnym, wykształconym, na eksponowanych stanowiskach. A może jest to objaw lekceważenia tzw. bliźnich? A taki plebejusz, fizol, jak ja to widzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz