poniedziałek, sierpnia 01, 2011

Komplet.

No to już wszyscy w domu. Dominik dołączył wczoraj. Po południu pobawił się z Hanią, wieczorem pokazywał swoje "książeczki" a dzisiaj już jest w przedszkolu. Z półtorej godziny maszeruję, by go odebrać. A od soboty błogi spokój mnie czeka. Kasia jedzie na dwa tygodnie do Brukseli. Dzisiaj dotarła do niej nadana przez Olę wielka waliza. Śmieję się, że waliza po wypełnieniu zabawkami dla Connie pojedzie do Brukseli i tam już zostanie. Wcale nie byłoby to takie złe.
Przykra sprawa, trafika zamknięta i po gazetki trzeba posuwać do FAT-u. Przy marnej pogodzie nie jest to czysta radość. Może i radość ale na pewno nie czysta. Byle do 22 sierpnia, gdy wróci i zacznie działać p. Janek. Nawet zastanawiam się, czy nie wykupić sobie biletu trzydziestodniowego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz