sobota, czerwca 25, 2011

Ruszył.

Wygląda na to, że Sparky wybrał wolność. Przed południem go słyszałem, wczesnym popołudniem nosiłem manele i nie widziałem go. Myślałem, że jest w domu. Przed chwilą ojciec go szukał i nie znalazł. Może przyjdzie, gdy znudzi mu się swoboda.
Znalazłem zgubę i do domu przyprowadziłem. Nie wiem tylko, na jak długo, bo jak już znalazł sposób ucieczki, to będzie z tego korzystać aż kiedyś go ktoś przejedzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz