
Miło jest odmłodnieć nagle o około 20 lat, nawet pozornie. Włączam sobie otóż dzisiaj telewizorek na TVP3 i co słyszę. Zjazd, niemal jakby kolejny zjazd PZPR. Takie samo bicie piany i puszenie się z powodu prawdziwszych i mniej prawdziwych osiągnięć. Tylko scenografia bardziej nowoczesna (to niebieskie światło, cud) no i poszczególnych mówców zapowiada konferansjer wyglądający jak Bałtroczyk + 30 kg, z równie przyciężkim dowcipem. A także praca kamerzystów gorsza (a w ogóle była jakaś?) - dowód na załączonym zdjęciu, na którym persona przemawiająca wygląda, jakby na szyi zawieszono jej tabliczkę z napisem "Przyszłość, sukces" (a mina jej jakby nosiła tablicę hańby). A pod koniec transmisji był już zupełny obłęd: dźwięk leciał nadal ze zjazdu, obraz był zaś podzielony. Dwie trzecie ekranu zajmowała transmisja meczu jakichś drugoligowych kopaczy, a w lewym górnym rogu, na mniej więcej ćwiartce ekranu była miniaturka obrazu z tegoż zjazdu. Brawo, fachowcy z TV.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz