niedziela, sierpnia 06, 2006

Znowu Żarów.


No to zamiar został wypełniony: pojechaliśmy przedwczoraj w trójkę (Pradziadek, w. A. i ja) do Żarowa. Spacerowaliśmy po nim przez cztery godziny fotografując i filmując. Aż dziwne, że zajęło nam to aż tak wiele czasu a i tak nie zdjęłem wszystkiego, co miałem zamiar. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wybrać się raz jeszcze i raz jeszcze, i raz jeszcze...
Przy okazji kupiliśmy sobie nową monografię miasta i gminy. Ciekawa bardzo i objętościowo spora. Jest co poczytać.
Ciekawostka: obcy, a w każdym razie nierozpoznawany człowiek, wędrujący ulicami z aparatem fotograficznym a tym bardziej z kamerą filmową, uważany jest w tym miasteczku za Niemca. Zrozumiałe, że tak było przed trzydziestu laty. Ale teraz?! Bardzo dla mnie dziwne, że pod tym względem czas się zatrzymał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz