czwartek, sierpnia 10, 2006

Szoki.

Idę sobie z Dominikiem przez park Grabiszyński i co widzę? Pani spaceruje z dwoma pieskami, jeden z piesków zatrzymuje się, robi kupę a pani woreczek na rękę i sprząta. Wielce to chwalebne. Mieszkańcy nowego osiedla na Muchoborze Wielkim powinni się wzorować. Szczególnie ci z Hłaski.
Później wędrowaliśmy sobie jeszcze tu i tam. Zaszliśmy w miejsce, gdzie kiedyś była cmentarna kwatera żołnierska. Bardzo tam zarośnięte ale w środku jest mała polanka, a na niej ruinka. Kiedyś to był pomnik ku czci tychże żołnierzy. Cmentarz przeniesiono, pomnik stał się ruiną i ulubionym miejscem okolicznych pijaczków. A obok, na obecnym cmentarzu wojskowym trwa huczne porządkowanie przed pewnie też hucznym świętowaniem za kilka dni. Ot i wstyd. Normalnie potiomkowszczyzna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz