poniedziałek, kwietnia 17, 2006

Spacery.

Dzisiaj odbyłem dwa spacery. Najpierw pojechaliśmy prawie całą paką, tylko bez Kasi, do Książa. Tam właściwie byliśmy krótko, więc i spacer nie był szczególnie imponujący. Obecność Dominika powoduje jednak pewne ograniczenia.
Po powrocie Ola i Pierre realizowali swój plan pobytu we Wrocławiu, więc ja zostałem sam. A że pogoda była bardzo przyjemna, więc wybrałem się na spacerek. Wreszcie poszukałem miejsca, w którym pojawia się Oporówka. Mieszkam tu już blisko 36 lat i teraz dopiero się tam wybrałem, zdopingowany pracami ziemnymi prowadzonymi jesienią w okolicy. Jak się domyślałem, miały one na celu ukrycie pod ziemią wypływu strumienia. Obecnie Oporówka pojawia się jako ściek z dwóch rur. Jest mlecznobiała i cuchnie paskudnie. Nie ma to jak ochrona środowiska!!! Przy okazji wspomnianych prac odwrócono bieg strumyka, który wpadał do Oporówki. Teraz biegnie on częściowo w rurach i wpada do Ślęzy.

Image Hosted by ImageShack.us


Początek Oporówki.


Image Hosted by ImageShack.us


Ujście dawnego dopływu Oporówki do Ślęzy.


Karolina jednak wczoraj nie przyszła świętować do Andrzeja mimo jego zaproszenia. Chyba obawiała się, że przyjmie ją niezbyt ciekawie. Obiecywał mi, że bedzie w porządku ale ja też obawiałem się, że coś mu się wyrwie. Dzisiaj powymienialiśmy się z Karoliną smsami nt. rozkładu dnia, głównie mojego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz