Przedwczoraj przygotowałem do użytkowania rowerek i mały czołg. Dzisiaj pierwsza jazda na rowerku, aż wstyd, że tak późno. W ubiegłym roku w najlepsze jeździłem od połowy lutego. Trzeba będzie udzielać się intensywniej. Może pogoda będzie bardziej sprzyjać. Ostatecznie to nie jest rower wodny. Jutro wybieram się w odwiedziny koleżeństwa organizującego zawody i w nich startującego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz