Tak wyszło zabawnie, że jednak nie będzie ani czterolecia (chyba) ani pięciolatki (to pewne) gumy balonowej. Czym martwią się niektórzy członkowie mojej rodziny. Zanosi się za to na coś w rodzaju nienajlepszego kabaretu. Dość prostego i przez to przewidywalnego. Może nie będzie bardzo zabawnie ale przynajmniej od czasu do czasu będzie można się pośmiać, jeśli tylko będzie można patrzeć na wydarzenia z odpowiedniego dystansu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz