czwartek, listopada 17, 2005

Ajajaj!!!

Dałem sobie dzisiaj nauczkę. Jechałem do centrum miasta, co ostatnio bardzo nieczęsto mi się zdarza. Wcześniej myślałem by wziąć ze sobą w kieszeń aparat fotograficzny. Coś małego, jakąś tajną broń. Ale ostatecznie rozmyśliłem się, nie wziąłem. I kiedy czekałem na powrotny tramwaj, zobaczyłem coś wartego utrwalenia: pod dużym napisem o treści "Pieniądze czekają" reklamującym chyba AIGO siedziała stara żebraczka. Gdybym miał aparat, byłoby chyba zdjęcie miesiąca. Będę musiał przejechać się tam jeszcze któregoś dnia. Może znowu będzie. Wydaje mi się, że jest tam stałą rezydentką.
W TP3 był program poświęcony kinu. Wystąpił w nim trzynastoletni chłopiec, który zapytany, czy chodzi do kina odpowiedział: "Tak, chodzę. Byłem dwa razy we Wrocławiu i raz w Nowej Rudzie". Czyli był w kinie trzy razy w swym trzynastoletnim życiu. Przypomina mi się, ileż to razy ja jako dziecko byłem w kinie. Wtedy było to możliwe nawet w niewielkim miasteczku, jakim był Żarów. Nie trzeba było wypraw do odległych miast. A nawet w obecnych czasach dzieci z Wrocławia często chodzą do "Korony", "Heliosa",..., a dzieci z dalszych miejscowości kino mogą sobie zobaczyć ... w telewizji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz