niedziela, maja 30, 2004

Kilka dni temu napisałem kartkę do Karolinki z okazji jej urodzin. I wczoraj mi odpisała. Było mi bardzo miło. Przez kilka lat nie widywaliśmy się a i zdalne kontakty były sporadyczne. Stało się tak, mimo iż przynajmniej raz w roku przez około tydzień bywałem w Jarosławiu. A przecież dawniej nieźle się dogadywaliśmy. Dzisiaj napisałem do niej (i wysłałem) pokaźny mail. Mam nadzieję, że będzie to wykorzystana możliwość odnowienia kontaktów. Ona jest teraz daleko od rodziny, sama. Nasze dzieci już się od nas wyprowadziły. Taka korespondencja rodzinna między bratanicą i jej ciotecznym stryjkiem (bo czymś takim dla niej jestem) powinna być dla obu stron krzepiąca. Myślę, że warto ją podtrzymywać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz